źródło obrazka: www.aktywni.barycz.pl
Teatr jest dla mnie jedną z
najważniejszych form rozwoju kulturalnego. Emocje, których doświadczam w
trakcie spektaklu są porównywalne z tym odczuwanymi w trakcie przedstawień
operowych. Teatr po prostu uwielbiam! Niezależnie od tego, czy jest to komedia,
dramat czy jeszcze inny gatunek. Siedząc na widowni całkowicie odcinam się od
otaczającego mnie świata – znikają zmartwienia, myśli o pracy, kłopoty i
wszystkie inne, niepotrzebnie zaprzątające głowę rzeczy. Liczą się tylko
aktorzy i ich gra.
Początków teatru można doszukiwać
się już około 500 roku p.n.e. w Grecji. To tam wiosną odbywały się Wielkie
Dionizje, a jesienią – Małe Dionizje. Z tych pierwszych narodził się dramat, z
drugich – komedia. Oba święta były organizowane na cześć Boga Dionizosa. Aktor
do teatru został wprowadzony przez Tespisa, z czasem liczba osób na scenie
zwiększała się. W tym momencie jest praktycznie nieograniczona – może poza
możliwościami logistycznymi sali teatralnej ;) Przedstawienia odbywały się
najczęściej na zboczach gór, gdzie była dobra widoczność – miejsca te nazywano
amfiteatrami. Do dziś możemy je podziwiać w różnych zakątkach świata.
W starożytności każdy spektakl
rozpoczynał się wystąpieniem chóru, dopiero później na scenę wychodził aktor. W
trakcie przedstawienie dokonywano zmian – raz chór, raz aktor. Chór przede
wszystkim komentował wydarzenia, charakteryzował postaci i dopowiadał to, czego
nie przedstawiał sam aktor. Warto pamiętać, że aktorami byli wtedy tylko
mężczyźni – odpowiednio przebrani grali również kobiety. Kiedy zatem po raz
pierwszy na scenie pojawiła się kobieta? Stało się to powszechne dopiero około
wieku XVII – wcześniej twierdzono, że jest to zajęcie, które powoduje upodlenie
kobiety. Dziś obecność kobiet na scenie jest powszechna – śmiem twierdzić, że
mamy nawet więcej aktorek niż aktorów. Mogę się jednak mylić ;)
Poniżej starałam się wybrać z
przeogromnej przestrzeni Internetu kilka najfajniejszych ciekawostek
teatralnych:
1.
Międzynarodowy
Dzień Teatru przypada na 27.marca – tuż po moich urodzinach, cudnie! :)
2.
Początki
polskiego teatru przypadają na okres średniowiecza.
3.
Najdłużej
działającym w branży aktorem był Johannes Heesters – 90 lat (!) na scenie.
4.
Najstarszym,
obecnie istniejącym teatrem w Polsce jest Teatr Narodowy w Warszawie – powstał
w 1765 roku.
5.
Największym
teatrem na świecie jest również Teatr Narodowy w Warszawie - widownia
największej sali (Sali im. Moniuszki) ma 1841 miejsc.
Na koniec jeszcze kilka teatralnych przesądów (źródło:
http://www.teatr.win.pl/przesady.htm):
- nie można kłaść scenariusza na
łóżku, kanapie czy krześle, bo rola zostanie "położona",
- aktor nie powinien wracać do domu,
jeśli zapomni egzemplarza sztuki,
- gdy scenariusz upadnie na podłogę,
trzeba go koniecznie przydeptać,
- w teatrze nie wolno gwizdać, bo
sztuka zostanie wygwizdana,
- na scenę nie powinno wchodzić się
lewą nogą,
- nie wolno otwierać na scenie
parasola,
- w teatrze nie powinno się jeść
pestek (np. dyni lub słonecznika) – mój ulubiony przesąd :),
- nie wolno klaskać na próbie
generalnej.
Zachęcam, aby do teatru chodzić –
ani w kinie, ani przed telewizorem czy monitorem komputera nie znajdziemy tego,
czego można doświadczyć siedząc na widowni w prawdziwym teatrze. Nawet w tym
najmniejszym, niszowym, ukrytym w piwnicy kamienicy czy uczelni. Teatr jest po
prostu niezastąpiony!

0 komentarze :
Prześlij komentarz