źródło obrazka: www.emazury.com
Na ten nadchodzący weekend polecam wizytę w
filharmonii. Moje doświadczenia są co prawda ubogie, bo tylko dwie wizyty, ale
jakże bogate! Pierwsze spotkanie z tym miejscem odbyło się kilka lat temu i
lepiej być nie mogło :) Zorganizowałam
małe wyjście dla znajomych na koncert niemieckiego kwintetu Quinteto Ángel
(więcej info: www.quintetoangel.de).
Koncert był prze-świetny, chłopaki grali niesamowicie – energetycznie, z pasją
i tak, że ciężko było nie zapomnieć się w muzyce. Reprezentują naprawdę wysoki
poziom i bardzo żałuję, że w tym roku nie grali w Krakowie.
Zapoznajmy się jednak z historią filharmonii.
Początków można doszukiwać się na terenie Włoch – m.in. w Bolonii i Weronie. Na
przestrzeni XVIII i XIX wieku powstawało wiele znanych filharmonii świata, w
Polsce natomiast pierwsza pojawiła się w roku 1817 w Krakowie – i stoi w nim do
dziś :) W tym momencie na terenie naszego
kraju jest ich 18 – praktycznie w każdym większym mieście.
Z założenia, w filharmonii grana jest muzyka poważna,
ale również orkiestrowa, filmowa, kameralna i jazzowa. Ostatnimi czasy coraz
częściej słyszy się również o koncertach rockowych, inspirowanych najczęściej
muzyką klasyczną. Jedną z najstarszych istniejących na świecie orkiestr
symfoniczny jest ta z Nowego Jorku w Stanach Zjednoczonych. Została założona w
1842 roku.
W filharmonii najbardziej podoba mi się tak „bliska”
obecność muzyki. To nie to samo, co słuchanie płyty w domu – nawet przy
głośniku podkręconym na maksa. Wypełniające salę koncertową dźwięki
zdecydowanie lepiej docierają do ucha i są odbierane z większą intensywnością.
Myślę, że Bach, Beethoven, Chopin czy Czajkowski zdecydowanie lepiej brzmią w
dużej Sali, z dobrym nagłośnieniem i genialna orkiestra niż w głośnikach
laptopa lub co najwyżej lepszego sprzętu grającego ;) Polecam bardzo, bardzo –
myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, np. metodą prób i błędów. Jasna
sprawa, że jest to forma rozrywki, która nie każdemu przypadnie do gustu, ale
chociaż spróbujcie!

0 komentarze :
Prześlij komentarz