Rss Feed
  1. ŚWIAT CZŁOWIEKA: Samoobrona

    czwartek, 5 grudnia 2013


    źródło obrazka: www.budokai.pl

              Zauważyłam, że od kilku lat modne stają się kursy samoobrony dla kobiet. Podoba mi się ta inicjatywa – sama również postanowiłam sprawdzić jak to jest :) Jako że lubię testować różne formy aktywnego spędzania czasu, postanowiłam zajrzeć również na tego typu zajęcia. I co? Niestety wyszłam rozczarowana – oczywista sprawa, że umiejętności bardzo przydatne, ale cóż z tego skoro atmosfera zajęć – jakby to ładnie ująć, lekko drętwa. Na sali cztery kobiety – dwie 25+ i dwie 45+ i oczywiście instruktor. Co do jego osoby nie mam żadnych zastrzeżeń – widać było, że sporty walki to jego pasja. Poza tym opowiadał o różnych seminariach, w których brał udział, co świadczy o jego aktywnym angażowaniu się w swoje hobby. Co ciekawe, a o czym nie wiedziałam – w przypadku wzięcia udziału w bójce lub innej potyczce z użyciem siły, osoby mające np. czarny pas w karate mają jednym słowem przekichane. Nie ważne jest wtedy, że działają w obronie własnej czy czyjejś. To niestety na nich skupia się uwaga policji i nie daj Boże sądu.

              Kursy samoobrony mają przede wszystkim za zadanie uczyć zachowań, dzięki którym będziemy w stanie odeprzeć atak silniejszego napastnika. Zazwyczaj nie używa się broni, a jeśli już – to tylko przedmiotów codziennego użytku, np. damskiej torebki ;) W stosowanych technikach można odnaleźć elementy wielu sztuk walki, np. aikido, karate, jujitsu czy kravmagi. Poniżej króciutka charakterystyka każdego z nich:

    ·         Aikido: pochodzi z Japonii i skupia się głównie na rzutach, dźwigniach, unikach i padach. Może zawierać też elementy walki z bronią, ale w celach ćwiczeniowych.

    ·         Karate: pochodzi z Okinawy, a w jego zakresie można wymienić trzy rodzaje – karate jako walka na śmierć i życie (karate tradycyjne), jako sport z elementami samoobrony i jako sposób doskonalenia psychofizycznego.

    ·         Jujitsu: również pochodzi z Japonii, polega na walce wręcz, bez broni lub z użyciem małego oręża.

    ·         Kravmaga: pochodzi z Izraela i bazuje przede wszystkim na naturalnych odruchach obronnych człowieka. 

              Myślę, że kursy samoobrony można śmiało zaliczyć do sportu, a jak to w sporcie bywa należy podchodzić do niego z rozwagą i ostrożnością. W tym przypadku być może jeszcze bardziej, bo przecież nie mając zbyt dużej styczności z aktywnością fizyczną, nie zdobędziemy od razu czarnego pasa w karate. Najważniejsze w tych kursach, moich zdaniem, jest to że pokazują one z jakimi sytuacjami można się spotkać i jak się w nich zachowywać. Ponadto dobrzy instruktorzy powiedzą nam, jak uniknąć zagrożenia i przede wszystkim jak poradzić sobie z ogarniającą nas paniką.



  2. 0 komentarze :

    Prześlij komentarz